10.08.2019

Porażka po walce. Widzew-Błękitni 2:0

W meczu 3. kolejki spotkań o mistrzostwo II ligi przegrywamy w Łodzi z Widzewem 2:0 (1:0). Błękitni nie przestraszyli się naszpikowanej gwiazdami drużyny gospodarzy oraz 17,5 tysiąca kibiców, którzy przez pełne 90 minut nieśli dopingiem swoją drużyną. Skazywani na pożarcie biało - niebiescy mocno postawili się Widzewowi. Rozegraliśmy naprawdę dobre zawody, mieliśmy sytuacje bramkowe, a bramki straciliśmy po indywidualnych błędach. Mimo porażki, za walkę i grę naszym zawodnikom należą się słowa pochwały. 

 

Widzew Łódź 2-0 Błękitni Stargard 

Przemysław Kita 15, Marcin Robak 86 (k) 

 

Widzew: 21. Patryk Wolański - 23. Łukasz Kosakiewicz, 4. Sebastian Rudol, 27. Daniel Tanżyna, 6. Marcel Pięczek - 18. Daniel Mąka (68, 20. Christopher Mandiangu), 8. Adam Radwański (90, 34. Marcel Stefaniak), 16. Bartłomiej Poczobut, 7. Michael Ameyaw (73, 14. Konrad Gutowski) - 93. Przemysław Kita (31, 10. Rafał Wolsztyński), 9. Marcin Robak. 

Błękitni: 57. Mariusz Rzepecki - 20. Jakub Szrek, 4. Wojciech Błyszko, 27. Jakub Ostrowski, 5. Oskar Nowak - 11. Krystian Sanocki (62, 23. Mateusz Bochnak), 7. Michał Cywiński (62, 9. Piotr Kurbiel), 10. Filip Karmański (87, 25. Hubert Sadowski), 19. Paweł Łysiak, 18. Wojciech Fadecki - 24. Patryk Paczuk (76, 16. Karol Jabłoński). 

 

żółte kartki: Radwański, Tanżyna - Ostrowski, Paczuk, Karmański. 

sędziował: Mateusz Jenda (Warszawa). 

widzów: 17 435.

 

Od pierwszych minut meczu to Widzew próbował narzucić swój styl gry. Mądrze rozbijaliśmy ataki zawodników gospodarzy i szukaliśmy szansy w kontrach. Niestety w 15 minucie po błędzie w środku pola tracimy piłkę i w sytuacji sam na sam z Mariuszem Rzepeckim znalazł się Przemysław Kita. Strzał doświadczonego napastnika gospodarzy najpierw instynktownie wybronił nasz bramkarz, jednak po jego obronie piłka zmierzała do pustej bramki i przy dobitce Kita był już bezbłędny. Próbował mu jeszcze przeszkodzić cofający się Jakub Ostrowski, którego ofiarna interwencja niestety nie uchroniła naszego zespołu od straty gola. Gdy wydawało się, że Widzew pójdzie za ciosem, to od tego momentu Błękitni zaczęli stopniowo przejmować inicjatywę. Już w pierwszej połowie były szanse do wyrównania. 

W drugiej połowie Widzew bronił jedno bramkowej przewagi. Błękitni atakowali, swobodnie rozgrywali piłkę na połowie Widzewa, zdobywając coraz więcej pola. W tej części mieliśmy dwie znakomite sytuacje bramkowe i powinniśmy mieć rzut karny. Najpierw Piotr Kurbiel urwał się obrońcy Widzewa i znalazł się w dogodnej sytuacji bramkowej oko w oko z bramkarzem. Mocny strzał instynktownie sparował na rzut rożny Patryk Wolański, bramkarz Widzewa. Druga sytuacja miała miejsce po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Wojciech Fadecki idealnie dośrodkował na głowę wysokiego Wojtka Błyszki, ten oddał dobry strzał, który ogromnymi problemami wybronił Wolański. W drugiej połowie mieliśmy także jedną kontrowersję. Błękitnym należał się rzut karny po faulu na Michale Cywińskim. W powtórkach telewizyjnych ewidentnie widać jak zawodnik Widzewa w polu karnym przy próbie zablokowania Cywińskiego,  podcina od tyłu i powala w polu karnym naszego zawodnika. Mimo dobrej postawy Błękitnych to Widzew w 86 minucie zdobył drugą bramkę. Po wyprowadzeniu szybkiej kontry, Christopher Mandiangu został zahaczony w polu karnym przez Mariusza Rzepeckiego. Tym razem sędzia nie zawahał się i wskazał na jedenasty metry. Egzekutorem rzutu karnego, był były król strzelców ekstraklasy Marcin Robak, który nie bez problemów pokonał Mariusz Rzepeckiego zapewniając zwycięstwo swojej drużynie. 

Niestety  pierwsza porażka Błękitnych w tym sezonie stała się faktem. Młoda kadra Błękitnych na tle głównego kandydata do awansu wypadła bardzo dobrze. Już za tydzień w sobotę 17 sierpnia o godzinie 16:00 w Stargardzie przy Ceglanej następny ciężki mecz przed naszą drużyną. Będziemy gościć kolejnego pretendenta do awansu GKS Katowice, drużynę która wiele lat grała w ekstraklasie, a w minionym sezonie dość niefortunnie spadała z I ligi.  

Trenerzy po meczu Widzew - Błękitni

Adam Topolski (Błękitni)

Jestem zbudowany postawą mojego zespołu. Nie przestraszyliśmy się Widzewa. Staraliśmy się grać w piłkę, stwarzaliśmy okazje. Widzew w pierwszej połowie dominował, oddał kilka strzałów. W drugiej staraliśmy się przejąć inicjatywę, mieliśmy kilka okazji. Wpuściłem drugiego napastnika, aby ożywić grę z przodu. Widać było, że Widzew był zespołem z większym doświadczeniem. Bardzo dobrze prezentował się z przodu. Gratuluję rywalom zwycięstwa, ale również jestem zadowolony z postawy mojej drużyny. Myślę, że młody zespół, jaki aktualnie posiadam, pokazał się z korzystnej strony. Widzę, że moja drużyna z każdym meczem robi postępy.

Marcin Kaczmarek (Widzew)

Kibicom mógł podobać się ten mecz. Spotkanie było otwarte. Musimy jednak pracować nad tym, aby takich spotkań było jak najmniej. Cieszę się ze zwycięstwa, zwłaszcza że jesteśmy na początku swojej drogi. Gratuluję postawy zespołowi Błękitnych. Grali z nami odważnie, bez kompleksów. Było kilka elementów w naszej grze, które mi się nie podobały. Musimy mocniej skupić się na organizacji gry. Mogliśmy to spotkanie rozstrzygnąć szybciej. Sporo pracy przed nami. Jesteśmy umiarkowanie zadowoleni. Mieliśmy kilka momentów, w których mogliśmy reagować lepiej, bardziej "na chłodno". Po raz pierwszy prowadziłem dziś zespół podczas domowego spotkania. Byłem pod ogromnym wrażeniem kibiców Widzewa.

Dostrzegamy nasze mankamenty, przed nami skrupulatna analiza dzisiejszego spotkania. Muszę też pochwalić zespół, że po porażce z Bytovią stanał na wysokości zadania. Widzę w naszej drużynie spory potencjał.

Zejście Przemka Kity na pewno skomplikowało nam sytuację. Z tego, co na razie wiadomo, nie jest to zbyt poważna kontuzja.

 

Foto: RTS Widzew Łódź

25.09.2019, godz. 16:00

BŁĘKITNI STARGARD

WISŁA KRAKÓW

Miejsce spotkania

STARGARD (Puchar Polski)

Ostatnie spotkanie

21.09.2019, godz. 16:00

POGOŃ SIEDLCE

BŁĘKITNI STARGARD

3

2

Miejsce spotkania

SIEDLCE

NASI PIŁKARZE

Krystian Sanocki

SPONSORZY STRATEGICZNI

PARTNERZY

PARTNER TECHNICZNY

© 2018 - KLUB PIŁKARSKI BŁĘKITNI STARGARD
wszelkie prawa zastrzeżone

Wykonanie strony / hosting